w numerze:
Pielgrzymka maturzystów Diecezji Toruńskiej na Jasną Górę
Z życia Caritas Diecezji Toruńskiej -
pomagamy blisko Ciebie!
Nr 12 (744) * J * ROK * LII * 22 III 2009
[Rozmiar: 7930 bajtów]
Życie

Czwarta niedziela Wielkiego Postu wprowadza nas w tydzień, podczas którego w sposób szczególny będziemy otaczać modlitwą życie w każdym jego wymiarze. 24 marca obchodzimy Narodowy Dzień Życia, a dzień później, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, będziemy przeżywać Dzień Świętości Życia.
Otacza nas dążność do doskonałości: twarze bez zmarszczek, idealne ciała, świetnie płatna i dająca satysfakcję praca, dobry samochód, piękny dom. Zastanówmy się czasem, na ile są to naprawdę nasze marzenia, a na ile rzeczywistość wykreowana przez wolny rynek. A gdzie nasze życie? Życie proste, uczciwe, pracowite, pełne miłości i spokoju? Jak często sami sobie fundujemy ciągły bieg, jak często szarpiemy się sami ze sobą, by udowadniać innym (a może sobie?) naszą wyższość, a bliźnim oferujemy brak zaufania, mściwość, złośliwość, kłótnie? A życie mija…
Spróbujmy w najbliższych dniach popatrzeć na rodzinę, sąsiadów, kolegów, a przede wszystkim na siebie jak na największy cud tego świata. Jesteśmy, żyjemy. A może ty jesteś tą, w której łonie rozwija się nowe życie i nie masz odwagi dać mu szansy? Może ty jesteś tym, który przygnieciony trudem choroby, przestajesz chcieć żyć? A może jesteś tym, który patrzy teraz na cierpienie kogoś bliskiego i zastanawiasz się, jaki to ma sens?
Życie to cud i dar. Jeśli jest ci ciężko i nie potrafisz dostrzec tego daru, usłysz w sercu słowa Jezusa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja as pokrzepię” (Mt 11, 28)

Joanna Kruczyńska

pozycje cykliczne:
[Rozmiar: 10434 bajtów]
 DHTML Menu by AllWebMenus





wiadomości opracował
ks. dr Dariusz Żurański

[Rozmiar: 12185 bajtów]
Krzyż – znak zbawienia, wiary i nadziei, obecności Boga wśród ludzi, życia sięgającego wieczności. Trwa, choć zmienia się świat. Moc płynąca z Eucharystii, szczególnie w cierpieniu. Tajemnica przezwyciężania zła dobrem. Przypomina, że życie jest święte od poczęcia do naturalnej śmierci. W krzyżu cierpienie, miłość i życie
pb
Fot. ks. Wojciech Prusowski

Służba życiu to służba Chrystusowi

Z dr. inż. Antonim Ziębą, prezesem Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, rozmawia Tadeusz Solecki

Tadeusz Solecki: – Jest Pan gościem parafii św. Antoniego w Toruniu i Czytelników w roku szczególnym, bo przebiegającym w Kościele pod hasłem: „Otoczmy troską życie”. W tym krótkim zdaniu zawarte jest całe Pańskie posłannictwo, dlatego jesteśmy szczęśliwi, mogąc Pana gościć i słuchać. Jak to się stało, że został Pan orędownikiem obrony życia poczętego?

dr inż. Antoni Zięba: – Zaczęło się to z górą 30 lat temu podczas mojej praktyki inżynierskiej w Wiedniu. Tam, w jednym z wiedeńskich kościołów, zobaczyłem w gablocie parafialnej zdjęcia dzieci zabitych w wyniku aborcji. Były to tzw. późne aborcje, tzn. dzieci żyły już w łonach matek 6-7 miesięcy. Te zdjęcia wstrząsnęły mną do głębi.

– Wcześniej podchodził Pan do tego problemu obojętnie?

- Miałem 30 lat i do tej pory ani osobiście, ani w bliższej rodzinie nie spotkałem się z tym problemem. Owszem, otrzymałem solidne katolickie wychowanie i nigdy nie miałem wątpliwości w słuszność nauk Kościoła, ale nie interesowałem się bliżej tym tematem. Wstrząs był silny, bo tamte obrazy do dziś noszę w umyśle. Musiał to być jakiś Boży zamiar, bo zaraz po powrocie trafiła do mnie wydawana w podziemiu broszura ks. Dzięgiela (dziś już świętej pamięci). Z niej dowiedziałem się, że w naszej Ojczyźnie zabija się każdego roku 600-800 tys. nienarodzonych dzieci.

– To był kolejny wstrząs?

– Tak, jeszcze większy! Na inżyniera działają obrazy i liczby. Ta liczba przerastała moją wyobraźnię, więc odruchowo sięgnąłem po kalkulator i podzieliłem ją przez 365. Wyszło ponad 2 tys. dzieci zabijanych w Polsce każdego dnia! Od tej chwili już wiedziałem, że muszę zmierzyć się z tym problemem. Ba! Ale jak? Co w tej sprawie może zrobić inżynier? Moja wiedza była ograniczona, a możliwości działania jeszcze bardziej. Na szczęście, w Instytucie Mechaniki Budowli Politechniki Krakowskiej, gdzie do dziś pracuję, spotkałem mojego byłego studenta, który, jak się okazało, czuł podobne powołanie.

– Było więc was dwóch

. – Jak to mówią, co dwie głowy, to nie jedna. Dyskutowaliśmy, zastanawiając się od czego zacząć, co tu zrobić, aby ratować te tysiące nienarodzonych dzieci, które ginęły w tamtym czasie w naszej Ojczyźnie przy całkowitym milczeniu mediów i niewielkim zainteresowaniu społeczeństwa, mniemającego wiedzy o problemie i skali zjawiska.

– Pewnie czuliście się bezsilni i bezradni?

– Tak, do czasu. Wiosną 1980 r. do naszych rąk trafił zbiór przemówień Jana Pawła II z pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny. Znaleźliśmy tam dwa wspaniałe fragmenty, które stały się bezpośrednią inspiracją do podjęcia działań, najpierw modlitewnych a później także apostolskich. Mam na myśli apel o modlitwę, który Jan Paweł II wygłosił 7 czerwca 1979 r. w Kalwarii Zebrzydowskiej. Ojciec Święty mówił wówczas: „Trzeba się zawsze modlić, a nigdy nie ustawać – powiedział Pan Jezus (por. Łk 18, 1).

Redaktor odpowiedzialny:  ks. dr Dariusz ŻURAŃSKI
Współpraca: Joanna KRUCZYŃSKA
ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
tel. 056 622 35 30 w.39, fax 056 622 35 30 w.38
dyżur: od poniedziałku do piątku, od 9.00 do 13.00
Redakcja częstochowska:
Beata PIECZYKURA
ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa,
tel. 034 365 19 17,
fax 034 366 48 93
jesteśmy gośćmi
na stronach:

opracowanie stron:Tomasz Kowalski