w numerze:
DIECEZJALNY ZJAZD MŁODZIEŻY -
Toruń 19-20 czerwca
Biorę ze sobą do Afryki polskie kwiaty modlitw -
abp Jan Romeo Pawłowski
Ks. Jerzy Popiełuszko mój brat
Nr 23 (755) * J * ROK * LII * 7 VI 2009
[Rozmiar: 7930 bajtów]
Z duchem Lednicy

W tym roku spotkanie młodzieży w Lednicy przypadło6 czerwca. Organizatorzy postanowili zwrócić uwagę na czas. Wydaje się, że jest to niezwykle trafny wybór. Młodzi ludzie: rozpoczynający naukę w szkołach średnich, stojący przed wyborem szkoły wyższej, ci już na studiach lub ci usamodzielnieni, bardzo często żyją tu i teraz. Świat stoi dla nich otworem, nie boją się podejmowania decyzji, gdyż nie zawsze zdają sobie sprawę ze wszystkich konsekwencji. Paradoksalnie dla nich czas nie płynie, ale bardzo często nie mają tego czasu dla drugiego człowieka.
„Jeżeli kochasz, czas zawsze odnajdziesz, nie mając ani jednej chwili” – pisał ks. Jan od biedronki. Tyle tysięcy młodych ludzi znajdzie czas, by przyjechać na Pola Lednickie – niektórzy po raz pierwszy, inni już kolejny raz. Czy poczują klimat Lednicy, czy poczują w sobie ducha Lednicy na tyle, by mieli siłę i odwagę zabrać ten klimat i tego ducha do swoich miejscowości i tam wydawać owoce lednickiego zasiewu?
Czas jest czymś tak ważnym, że przede wszystkim powinniśmy nauczyć się go doceniać. Nie lubisz, jak ktoś jakimś mało sensownym zachowaniem marnuje twój czas? Miej wyobraźnię, nie bądź złośliwy i uszanuj czas drugiego człowieka. Dopiero wtedy masz prawo wymagać, by twój czas był szanowany. Każdy dzień bycia razem, każda godzina rozmowy, każda minuta wspólnego milczenia czy sekunda uśmiechu posłanego w stronę drugiego człowieka powraca do nas. Niech pamiętają o tym ci nieustannie nie mający czasu oraz ci, którzy z radością mnożą swój czas, dzieląc go z innymi.

Joanna Twardowska

pozycje cykliczne:
[Rozmiar: 10434 bajtów]
 DHTML Menu by AllWebMenus







wiadomości opracował
ks. dr Dariusz Żurański

[Rozmiar: 12279 bajtów]
Fot. Archiwum redakcji




Pan Jezus jest Specyficznym królem, który króluje z krzyża.
Na toruńskim wizerunku Jezusa Miłosiernego znajduje się podpis: „Jezu, ufam Tobie”, co oznacza, że ufam mojemu Królowi, mam Go za przewodnika życiowego, idę za Nim, cokolwiek jest wolą Bożą, to ja uznaję, to jest samo miłosierdzie. Jezus swoimi ranami leczy moje rany





By urzeczywistniać Miłosierdzie Boże


Z ks. prał. Stanisławem Majewskim kustoszem toruńskiego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego rozmawia Joanna Kruczyńska

Joanna Kruczyńska: – Jakie są echa koronacji obrazu Jezusa Miłosiernego, którą przeżywaliśmy w naszej diecezji w Niedzielę Miłosierdzia?

Ks. prał. Stanisław Majewski: – Należy zacząć od tego, że dojście do skutku uroczystości dało wiele satysfakcji i to w różnych aspektach. Czułem wielką radość, kiedy Kościół rozbrzmiewał mocą wyznania wiary. Było widać różnicę między cotygodniową Mszą św. niedzielną, a tą, na której czuło się, że ludzie są z potrzeby serca; było widać entuzjazm, który emanował przez głębokie uczestnictwo w Eucharystii. Dary na koronę złożyło ok. 150 rodzin, które w taki sposób pragnęły wyrazić, że Miłosierdzie Boże ma dla nich wielkie znaczenie. Składano obrączki, rodzinne pamiątki. To są ich bóle, radości, a czasami nawet nieudane małżeństwa. Dary te nabrały również wymiaru duchowego. Trzeba także podkreślić, że na uroczystość przyjechali ludzie z dalekich stron. Ważna była obecność bp. Wiesława Meringa, pasterza Kościoła włocławskiego, z którego pochodzi św. Siostra Faustyna.

– Skąd pomysł takiego wydarzenia?

– Inspiratorem koronacji był nasz ordynariusz, Biskup Andrzej, który w krótkim czasie doprowadził ją do skutku. Znalazł wspaniałego artystę, by korona była pięknie wykonana. Zorganizował, że mogliśmy być na audiencji u Ojca Świętego Benedykta XVI, który 22 października 2008 r. pobłogosławił koronę. Na drugi dzień Ksiądz Biskup przewodniczył Eucharystii w kryptach watykańskich niedaleko grobu Jana Pawła II. Złożyliśmy tę koronę na płycie nagrobnej Papieża Polaka. To bardzo ważny gest, bowiem Jan Paweł II dokładnie 20 lat temu, 27 kwietnia 1989 r., pobłogosławił dzieło budowy kościoła Miłosierdzia Bożego w Toruniu i tworzenia parafii pod tym samym wezwaniem. Był wielkim czcicielem Miłosierdzia Bożego, propagował je, beatyfikował i kanonizował Siostrę Faustynę oraz konsekrował bazylikę Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach. Wszystko to dopełnia się tutaj, w naszym sanktuarium: dzieło Jana Pawła II i kult, bo Pan Jezus przedstawił się Siostrze Faustynie jako Król Miłosierdzia. To daje wiele wewnętrznej satysfakcji i radości, że Miłosierdzie Boże toruje sobie drogę do ludzkich serc. Ci wszyscy, którzy byli obecni i duchowo łączyli się z nami, są najlepszym świadectwem, że ludzie pragną, aby Jezus był królem ich serc i sumień.

– Jak wyglądały przygotowania do takiego przedsięwzięcia?

– 15 lat temu Ksiądz Biskup poświęcił kamień węgielny pod kościół. Mówił, że na tym miejscu powstanie sanktuarium. I rzeczywiście powstało. 9 marca 2002 r., z okazji obchodów 10-lecia istnienia diecezji toruńskiej, Jan Paweł II pobłogosławił w Watykanie obraz Miłosierdzia Bożego. Wizerunek ten peregrynował po diecezji toruńskiej i tak omodlony 15 września 2003 r. trafił do naszego kościoła.

Redaktor odpowiedzialny:  ks. dr Dariusz ŻURAŃSKI
Współpraca: Joanna KRUCZYŃSKA
ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
tel. 056 622 35 30 w.39, fax 056 622 35 30 w.38
dyżur: od poniedziałku do piątku, od 9.00 do 13.00
Redakcja częstochowska:
Beata PIECZYKURA
ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa,
tel. 034 365 19 17,
fax 034 366 48 93
jesteśmy gośćmi
na stronach:

opracowanie stron:Tomasz Kowalski