w numerze:
Odszedł pasterz dobry – ks. prał. Stefan Rejewski
Czas duchowego wzrastania -
misje święte w Wąbrzeźnie
Jesteśmy w miejscu, w którym się to stało -
rocznica męczeństwa ks. Jerzego Popiełuszki
Nr 46 (778) * J * ROK * LII * 15 XI 2009
[Rozmiar: 7930 bajtów]
Na drogach

Uroczystość Wszystkich Świętych i Zaduszki to takie dwa dni, podczas których masy ludzi zmierzają w tym samym kierunku. Radio i telewizja podają informacje, gdzie i jakiego rodzaju wystąpiły utrudnienia w ruchu drogowym, policja prowadzi akcję „Znicz”, na skrzyżowaniach i w okolicy cmentarzy można spotkać przedstawicieli drogówki, Straży Miejskiej, a nawet Żandarmerii Wojskowej. Wszystko to w trosce o bezpieczeństwo każdego z nas.
A jaka jest nasza odpowiedź? Jak co roku zatrzymano nietrzeźwych kierowców, wielu przekraczało dozwolone prędkości, by zdążyć na cmentarz (!), nie zabrakło też i takich, którzy wymuszali pierwszeństwo, na siłę włączali się do ruchu drogowego lub nikogo nie chcieli wpuścić przed siebie. W wieczornych wiadomościach natomiast słyszę wypowiedź kierowcy – młodego mężczyzny w koszuli i krawacie, że to skandal, że tyle czasu stał w korku, że policja nic nie robi. A wystarczyłoby trochę pomyśleć – przecież służby porządkowe nie sprawią, że będzie mniej samochodów. Wystarczyłoby trochę cierpliwości i minimum życzliwości dla wszystkich – przecież to, że ja jadę na cmentarz nie znaczy, że specjalnie dla mnie policja wybuduje trakt powietrzny. 15 listopada obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych. Oby ryba, którą tak wielu przykleja na auta, nie była tylko ozdobą, ale zobowiązaniem do bycia przykładem miłości bliźniego również na drogach.

Joanna Kruczyńska
[Rozmiar: 10434 bajtów]
 DHTML Menu by AllWebMenus





wiadomości opracował
ks. dr Dariusz Żurański

[Rozmiar: 14136 bajtów]
Fot.ks. Wojciech Prusowski




Wspólnota sióstr elżbietanek żyje według rad ewangelicznych, służy Bogu, opiekując się ubogimi, chorymi i starszymi, zgodnie ze słowami: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”

(Mt 25, 40)







15 - lecie Wspólnoty Apostolskiej św. Elżbiety w Toruniu

W panteonie świętych średniowiecza blask świętości Elżbiety Węgierskiej lśni mocno także w czasach nam współczesnych. Córka króla węgierskiego Andrzeja II Arpada i Gertrudy von Andechs-Meran w 14. roku życia wyszła za mąż za Ludwika IV, syna landgrafa Turyngii i Hesji. Zamieszkała na zamku w Wartburgu k. Eisenach. Trzykrotnie przeżyła radość macierzyństwa, lecz jej życie małżeńskie trwało zaledwie 6 lat, bo już w 1227 r., gdy miała 20 lat, została wdową. Mąż zmarł w drodze na wyprawę krzyżową do Ziemi Świętej. Elżbieta Turyńska, która już jako księżna była znana z dzieł miłosierdzia, opuściła zamek w Wartburgu i osiedliła się z dziećmi w Eisenach, a później przeniosła się do Marburga. W 1228 r. włożyła skromny strój franciszkańskich tercjarek, przepasała się sznurem i złożyła śluby wyrzeczenia się dla Chrystusa wszelkich dóbr ziemskich. Będąc wraz z mężem fundatorką dwóch szpitali (w Gothai Wartburgu), teraz zbudowała trzeci szpital – przytułek pw. św. Franciszka w Marburgu. Dla św. Elżbiety był on domem i miejscem pracy: usługiwała chorym, także na trąd, wypełniając wszystkie posługi. W każdym chorym i biednym rozpoznawała twarz cierpiącego Chrystusa. Sława jej świątobliwego życia i liczne cuda, jakie działy się na grobie 24-letniej księżnej, zmarłej z przepracowania, sprawiły, iż papież Grzegorz IX uroczyście ogłosił ją świętą. Kult św. Elżbiety rozwinął się w całej Europie, zaczęły powstawać bractwa charytatywne i zgromadzenia zakonne, które obierały sobie św. Elżbietę za patronkę.
Siostry Elżbietanki
W Polsce istnieją 2 zgromadzenia elżbietanek – elżbietanki cieszyńskie, zajmujące się chorymi; a od 1842 r. w ramach Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety działają tzw. elżbietanki śląskie. W bieżącym roku obchodzimy 2. rocznicę beatyfikacji współzałożycielki i pierwszej przełożonej generalnej tego zgromadzenia – Marii Luizy Merkert (1817-1872).
Bł. Maria Luiza Merkert, zwana Śląską Samarytanką, wraz ze swą siostrą Matyldą i rówieśnicą z Nysy Franciszką Werner, zainspirowana przykładem św. Elżbiety Węgierskiej, dołączyła do Klary Wolff i utworzyła Stowarzyszenie Sióstr pw. Serca Jezusa do pielęgnowania chorych pozbawionych pomocy i opieki. W 1887 r. otrzymało ono – pod zmienioną nazwą Szare Siostry św. Elżbiety – aprobatę Stolicy Apostolskiej. Elżbietanki podjęły prekursorską na owe czasy działalność – jak zauważył 30 września 2007 r. podczas Mszy św. beatyfikacyjnej w Nysie abp Alfons Nossol – która była służbą Bogu w ubogich, chorych i starszych w ich domach oraz szpitalach, bez względu na poglądy, narodowość, płeć. Szare siostry szukały chorych, umierających, troszcząc się o to, by pomóc im przeżyć śmierć, która jest nieodłączną częścią ludzkiego życia – to zaczątek współczesnej opieki paliatywnej. Swoje współtowarzyszki bł. Maria Merkert pouczała w 1869 r.: „Starajmy się od Bożego Serca, szczególnie pomne na własne błędy, znosić słabości drugich, a wtedy już tu naszą nagrodą będzie pokój wewnętrzny i zewnętrzny, a przy końcu życia Bóg pokoju – ufamy w Jego miłosierdzie – da zażywać wiecznego pokoju”. Do dziś w zgromadzeniu sióstr elżbietanek kult Najświętszego Serca Jezusowego jest żywy.

Redaktor odpowiedzialny:  ks. dr Dariusz ŻURAŃSKI
Współpraca: Joanna KRUCZYŃSKA
ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
tel. 056 622 35 30 w.39, fax 056 622 35 30 w.38
dyżur: od poniedziałku do piątku, od 9.00 do 13.00
Redakcja częstochowska:
Beata PIECZYKURA
ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa,
tel. 034 365 19 17,
fax 034 366 48 93
jesteśmy gośćmi
na stronach:

opracowanie stron:Tomasz Kowalski